Wywiad z Kel Kade - Fabryka Słów

Wywiad z Kel Kade

Z radością prezentujemy wyjątkowy wywiad z Kel Kade, który niedawno został przeprowadzony przez

FMŻ – Fantastyka Moim Życiem

______________________________________________________
FMŻ: Dla polskich czytelników jesteś trochę tajemnicą 🙂 Bardzo chętnie poznają Cię lepiej. Gdybyś miała użyć trzech słów, żeby siebie opisać, co to by były za słowa? Zdradzisz nam, dlaczego akurat te najlepiej Cię identyfikują?
KK: Opisałabym siebie jako osobę cierpliwą, zmotywowaną i niezależną. Myślę, że te cechy są integralną częścią mojej osobowości, ponieważ przejawiam je już od bardzo młodego wieku. Do tej pory wielokrotnie pomagały mi przezwyciężać życiowe trudności i przeszkody. Gdybym była mniej cierpliwa, mniej zmotywowana lub też mniej niezależna, mogłoby się zdarzyć tak, że załamałabym się w danym momencie życia i nie byłbym w miejscu, w którym jestem dzisiaj. Chociaż te cechy mogą wydawać się mocnymi stronami, prawdopodobnie są również jednymi z moich największych słabości. Potrafię być cierpliwa do przesady i często zapominam, że granice mojej cierpliwości nie zawsze odpowiadają granicom cierpliwości u innych. Mam na przykład tendencję do bycia mało cierpliwą wobec siebie, a to z kolei przypisuję swojej napędzanej motywacją naturze. Kiedy wyznaczam sobie cel, realizuję go z ekstremalną wytrwałością, dopóki zewnętrzne czynniki nie przekonają mnie do zmiany podejścia. W tym obszarze, potrafię być dla siebie również bardzo surowa jeśli nie udaje mi się osiągnąć założonego celu. Często czuję, że wszystko muszę robić sama i muszę sobie przypominać, żeby prosić o pomoc innych wtedy kiedy zaczynam czuć się przytłoczona.

 

FMŻ: Piszesz pod pseudonimem, w Internecie praktycznie nie ma Twoich zdjęć, widać, że konsekwentnie strzeżesz swojej prywatności. Czy jest to decyzja wizerunkowa – chcesz oddzielić życie pisarskie od zawodowego na uczelni, czy kryje się za tym coś więcej? A może jest inny powód?
KK: Kiedy zaczynałam pisać, miałam w planach inną karierę. Nie zamierzałam zostać autorem książek fantasy, jednak po opublikowaniu mojej pierwszej książki zaczęłam sobie wyobrażać konsekwencje potencjalnego stania się osobą „publiczną”. Pomyślałam, że używanie pseudonimu pomoże chronić moją rodzinę i drugą karierę przed skupianiem pewnego rodzaju uwagi. Nie byłam też pewna, jak moje pisarstwo zostanie odebrane – czułam, że publikując pod pseudonimem, będę miała szansę ewentualnie poprawić swój warsztat i wydawać ponownie pod innym pseudonimem. W chwili obecnej moje treści spisują się dobrze, a także polubiłam posiadanie alternatywnej tożsamości. Przypuszczam, że to jakby moje imię superbohaterki.

 

FMŻ: Jesteś związana z wojskiem, co wiązało się z wieloma przeprowadzkami. Czy łatwo odnajdywałaś się w nowym miejscach? Jak radziłaś sobie z przystosowaniem się do nowych realiów? Czy Twoje doświadczenia mają wpływ na Twoją twórczość?
KK: Mój ojciec był w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych i jako dziecko często przeprowadzałam się z rodziną. W bardzo młodym wieku zdążyłam już mieszkać przez trzy lata w Hiszpanii oraz wielu stanach Ameryki. Jedna z rzeczy, która wydaje się zwykle zaskakująca dla Europejczyków to fakt, że większość Amerykanów nie podróżuje zbyt często, a naprawdę stosunkowo niewielu mieszka w innych krajach. Miałam przyjaciół, którzy nigdy nie opuścili stanu, w którym się urodzili, a wielu ludzi, których znałam, nigdy nie posiadało paszportu. Dlatego moje wychowanie różniło się od życia większości znanych mi ludzi. Wierzę, że zaszczepiło to we mnie fascynację innymi kulturami i ludźmi. Lubię wychodzić poza swoją strefę komfortu, aby spróbować nowych potraw lub uczestniczyć w wymianie kulturalnej. Czuję, że mam bardziej „świato-centryczny” punkt widzenia niż wielu moich rodaków, a to czyni mnie lepszym pisarzem. Dla autora epic fantasy budowanie świata jest bardzo ważne. Oznacza to tworzenie języków, tradycji, praw, religii i wszystkich rzeczy związanych z kulturami, które nie są przeważnie związane z moją własną.

 

FMŻ: Jakie są początki Twojej przygody z literaturą, jak to się stało, że postanowiłaś zostać pisarzem? I dlaczego akurat gatunek fantasy?
KK: Nie zamierzałam zostać pisarką fantasy. Kiedy zaczęłam pisać swoją pierwszą powieść, pracowałam głównie nad doktoratem z geologii. Zaczęłam natomiast z dwóch powodów: jednym była chęć zmierzenia się z wyzwaniem, a drugim była depresja i sposób na radzenie sobie ze stresem i niepokojem. Aby poradzić sobie z problemami, przeczytałam wiele książek – zdecydowana większość to były naprawdę słabe pozycje. Pewnego dnia czytałam wyjątkowo okropną książkę i powiedziałam sobie „Mogę to zrobić lepiej”. Potem zakwestionowałam własną deklarację. Łatwo powiedzieć, że możesz coś zrobić, ale zrobienie tego to zupełnie inna sprawa. Postanowiłam wykorzystać pisanie jako mechanizm radzenia sobie ze swoimi lękami i zaczęłam pisać opowiadanie, jednak zupełnie inna rzecz ciągle odwiedzała mój umysł, domagając się uwagi. A właściwie bohater. Niektóre z rzeczy, które przydarzały się tej postaci, były dla mnie bardzo zabawne, więc zaczęłam je spisywać. W końcu przerzuciłam się na pisanie nowej książki z postacią, którą znacie jako Rezkin.
Po pewnym czasie miałam nie jedną, ale dwie książki z wartościową historią. Nie planowałam ich opublikować; byłam w niestabilnej sytuacji finansowej. Postanowiłam umieścić pierwszą książkę na Amazonie i zobaczyć, czy ktoś w ogóle kupi moją historię. Nie spodziewałem się, że zarobię dużo pieniędzy. Jednak po około tygodniu książka stała się bestsellerem, więc druga część również wylądowała w internecie. Recenzje były fenomenalne i czułam radość, że inni ludzie doceniają coś, co stworzyłam i wiedziałam, że chcę to dalej robić.
Pisanie pozwoliło mi dzielić się swoją wizją ze światem w sposób zarówno satysfakcjonujący, jak i pokorny. Ludzie na całym świecie połączyli się z moimi historiami, postaciami i tym, co kiedyś było tylko w mojej głowie, a stało się rzeczywistością dla wielu tysięcy ludzi. Moja radość stała się radością innych ludzi, a czy istnieje większe powołanie niż dawanie radości innym?

 

FMŻ: Masz wiele zainteresowań: nauka, historia starożytna, antropologia kulturowa, sztuka, muzyka, języki i duchowość. Jak ułatwia Ci to pisanie? Czy dzięki temu, łatwiej Ci jest tworzyć złożone światy i kreować postacie?
KK: Lubię poznawać i doświadczać innych kultur. Fajnie jest myśleć o tym, co sprawia, że ludzie są tacy, jacy są. Tradycje i wierzenia kształtują nasze myśli, nasze ambicje, a nawet definicje nas samych. Te przekonania nie muszą nawet mieć sensu dla osób z zewnątrz, o ile mają go dla nas samych. Fajnie jest wymyślać wyimaginowane wierzenia i tradycje, a następnie używać ich do definiowania i tworzenia zupełnie nowych ludzi. Chociaż ci ludzie mogą nie istnieć fizycznie w naszym świecie, kiedy słowa zostaną zapisane, zaistnieją w ludzkim doświadczeniu.

 

FMŻ: Kroniki Mroku to Twój debiut na rynku polskim. Dlaczego zdecydowałaś się na wydanie w naszym języku właśnie tej serii? Czy polscy czytelnicy będą mieli okazję zapoznać się z drugim cyklem, który piszesz?
KK: Opublikowałam Kroniki Mroku po polsku, ponieważ wydawało mi się, że polski czytelnik jest zainteresowany tą historią. Byłam zachwycona słysząc, że polscy czytelnicy naprawdę związali się z moimi książkami i moim stylem pisania. Uwielbiam oglądać świetne i pozytywne opinie w mediach społecznościowych. Bardzo chciałabym, żeby wszystkie moje książki były wydane po polsku.

 

FMŻ: Skąd czerpałaś pomysły na wszystkie zasady, które umieściłaś w książce. Zdradzisz nam, ile ich finalnie będzie?
KK: Reguły pełnią w historii kilka funkcji. Rezkin jest tym, co wielu ludzi nazwałoby postacią „przekoszoną” [czy też z przesadną mocą]. Jego siła i umiejętności znacznie przewyższają zdolności innych bohaterów, a jego związek z przestrzeganiem Reguł zarówno uszczęśliwia go, jak i ogranicza. Te Reguły są przeznaczone wyłącznie dla niego – Rezkina, i są w zasadzie wszystkim, co zna. Kiedy udaje się do „zewnętrznego świata”, jest zszokowany odkryciem, że „zewnętrzni” nie przestrzegają Reguł. Stwarza to dysonans między nim a innymi postaciami, co często prowadzi do humorystycznych bądź też śmiertelnych konsekwencji. Nigdy nie zamierzałam dzielić się każdą Regułą, ale podzielę się tak wieloma, jak tylko będzie to konieczne dla historii. Ludzie często pytają mnie, czy mam ich listę. Oczywiście mam listę, ale myślę, że dla czytelników fajniej jest znaleźć je samemu.

 

FMŻ: Kilka słów o Powierniku Mieczy – gdybyś miała zachęcić młodego, polskiego czytelnika do bliższego zapoznania się z Rezkinem, to jak byś go przekonała? Za co można polubić młodego wojownika?
KK: Wspaniałą rzeczą w Rezkinie jest to, że nie żyje w czarno-białej przestrzeni. Nie sposób określić go jednoznacznie jako „dobrego” lub „złego”. Często robi bardzo złe rzeczy z dobrych powodów, a czasami robi dobre rzeczy ze złych powodów. Ostatecznie jednak ma poczucie dobra i zła, którego nie nauczono go na początku, ale które istnieje w jego charakterze. Jest bardzo potężny, wydajny i skuteczny, co sprawia, że czytanie o nim to czysta przyjemność, może też być surowy i wymagający, a jednocześnie naiwny i ujmujący.

 

FMŻ: Co Kel Kade czyta dla przyjemności, w wolnym czasie?
KK: Najbardziej lubię czytać science fiction i fantasy. Obecnie, jako singiel, często czytam romanse osadzone w świecie sf i fantasy. Poza tradycyjnie publikowanymi tytułami czytam wiele książek niezależnych autorów.

 

FMŻ: Czy znasz polskich twórców i twórczość sf i fantasy?
KK: Nie zwracam generalnie uwagi na autorów czytanych powieści. Skupiam się na samej treści. Chętnie przeczytam książki polskich autorów, które zostały przetłumaczone na język angielski.

 

FMŻ: I na koniec pytanie: czy kiedyś odwiedzisz Polskę? Mamy wspaniałą kuchnię, przepiękne krajobrazy i wielu wiernych czytelników książek fantastycznych. Dla tych trzech powodów warto nas odwiedzić!
KK: Z chęcią odwiedziłabym kiedyś Polskę, a przede wszystkim spotkała się z fanami moich powieści. Być może odrobina styczności z polskimi kulturą i kuchnią poprawiłaby moje pisarstwo. Dziękuję

Z tej samej kategorii:

  • Autorzy
  • Różności

25.07.2016

Spis treści z Andrzejem Ziemiańskim

  • Autorzy
  • Premiery

16.06.2016

Głębinowa strona www – dowiedz się więcej

  • Autorzy

13.04.2016

Krzysztof Haladyn – nowy Autor w Fabrycznej Zonie

  • Autorzy

25.03.2016

Jan Waletow – nowy Autor w Fabrycznej Zonie